Dlaczego warto iść po podwyżkę (i jak to zrobić)?

Blisko 70% pracujących Polaków brakuje podwyżek - pokazuje badanie „Czy pieniądze szczęścia nie dają” przeprowadzone przez Pracuj.pl. Tymczasem okazuje się, że stosunkowo rzadko inicjujemy rozmowę o zwiększeniu pensji, a raczej czekamy na ruch pracodawcy. Dlatego zachęcamy - bierzmy sprawy w swoje ręce! Przygotowaliśmy 4 powody, dla których warto iść po podwyżkę i 4 rady, jak rozmawiać z szefem o zwiększeniu wynagrodzenia.

 Mój szef jest dosyć otwartym człowiekiem, jednak jakoś nie lubię zaczynać z nim rozmowy o pensji - przyznaje Malwina, która od dwóch lat zajmuje się marketingiem w stołecznym wydawnictwie. - Wolę, kiedy on sam rozpocznie ten temat - zazwyczaj raz do roku. Może wymarzonej podwyżki nie dostaję, ale zawsze parę złotych wpadnie.

 Wielu z nas ma podobne podejście - woli czekać na ruch pracodawcy niż zacząć trudną rozmowę o pieniądzach.

Każda z ze stron może zainicjować rozmowę na temat możliwości podwyżki – uważa Konstancja Zyzik, Talent Acquisition Team Leader w Grupie Pracuj. – Nie bójmy się jako pracownik rozmawiać z szefem na ten temat –

Warto się przełamać i iść po podwyżkę, bo...

1. Prędzej ją dostaniesz

Jak pokazują wyniki badania Pracuj.pl, 40% ankietowanych kiedykolwiek starało się o podwyżkę, a jej nie dostało. Dla większości pracowników wysiłki te zakończyły się sukcesem, a w ciągu ostatniego roku 54% pracujących Polaków otrzymało podwyżkę. Jednocześnie – jak przyznają przepytani w badaniu pracownicy – w większości firm możemy dosyć otwarcie rozmawiać z przełożonym o wyższym wynagrodzeniu. Dlaczego więc z tego nie skorzystać? Zazwyczaj nic nie tracimy, a wiele możemy zyskać.

2. Pokażesz inicjatywę i udowodnisz, że znasz swoją wartość

 80% przebadanych pracowników dostało podwyżkę, którą pracodawca sam zaproponował - tylko jedna piąta samodzielnie się o nią ubiegała. Zamiast więc czekać na ruch pracodawcy (i niekoniecznie się doczekać), lepiej z własnej inicjatywy zacząć rozmowę o zarobkach. Być może rezultat będzie podobny, ale może się zdarzyć, że negocjacje zakończą się sukcesem – wymarzoną pensją, szybciej otrzymaną podwyżką albo dodatkowymi benefitami. Rozmowa o wynagrodzeniu to także okazja, aby pokazać przełożonemu, że znamy naszą wartość, myślimy strategicznie i potrafimy przejmować inicjatywę – także jeśli chodzi o naszą karierę.

3. Poczujesz radość!

 Połowa zapytanych przez Pracuj.pl Polaków po otrzymaniu podwyżki czuje radość! Nic dziwnego - wyższa pensja to co miesiąc więcej pieniędzy na wydatki, a w perspektywie długofalowej wyższa podstawa do negocjacji lepszych zarobków, na przykład przy zmianie pracy. Ankietowani przyznali, że wydają podwyżkę głównie na bieżące potrzeby; rzadziej odkładają pieniądze albo przeznaczają je na rozrywkę czy rozwój zawodowy.

4. Będziesz bardziej zadowolona/zadowolony z pracy

Zdecydowana większość wszystkich badanych uważa, że odpowiednie zarobki są podstawą zadowolenia z pracy, a tylko 34% uznaje, że pieniądze szczęścia nie dają. Jednocześnie zbyt niska pensja to najważniejsza motywacja do zmiany firmy czy stanowiska. Udane negocjacje finansowe mogą więc podnieść naszą satysfakcję z pracy; niepowodzenie w tym obszarze jest z kolei bodźcem do rozważenia swojej sytuacji zawodowej i decyzji o poszukiwaniu nowej pracy.

Oto 4 rady, jak rozmawiać z szefem o podwyżce.

1.Przygotuj się

Rozmowa o podwyżce wymaga odpowiedniej oprawy i właściwego przygotowania.

Opracujmy plan działania i pamiętajmy, że najlepiej do szefa lub szefowej iść w momencie, kiedy jesteśmy po sukcesie zawodowym – doradza Konstancja Zyzik.

Lepiej rozmawiać z przełożonym zaraz po ukończeniu ważnego projektu, a niekoniecznie w trakcie stresującego dla szefa sporu z zarządem. Warto zawczasu zarezerwować salkę konferencyjną i przynajmniej godzinę na rozmowę, a także przygotować kwotę podwyżki i argumenty, które mają skłonić szefa do jej przyznania. Jak pokazują wyniki badania „Czy pieniądze szczęścia nie dają” co piąty Polak chciałby zarabiać 10-15% więcej. Wymarzoną pensję dobrze mieć przygotowaną zarówno w formie kwoty brutto, jak i wynagrodzenia na rękę.

2. Argumentuj

Wniosek o wyższe wynagrodzenie trzeba uzasadnić - ważne, aby były to argumenty biznesowe. Lepiej nie powoływać się na skoki cen żywności albo drożejące paliwa, ale raczej na swoje osiągnięcia czy kompetencje, które są wartością dla firmy.

Kluczowym argumentem będzie efektywność naszej pracy, np. sukces w ostatnim projekcie – radzi ekspertka.

Branżowa nagroda, rekord sprzedażowy, tytuł pracownika miesiąca – takie osiągnięcia również warto przytaczać.

3. Negocjuj

 Nawet jeśli wymarzona piętnastoprocentowa podwyżka nie jest w zasięgu, warto dalej negocjować! Być może uda się wywalczyć na przykład 10% wyższą pensję albo dodatkowe benefity - więcej dni pracy z domu czy dofinansowanie do studiów podyplomowych.

4. Wróć do tematu

 Może się zdarzyć, że negocjacje finansowe zakończą się fiaskiem. Warto wtedy zapytać szefa, jakie wymagania należy spełnić, żeby otrzymać podwyżkę i kiedy możliwy jest powrót  do tematu. Dodatkowe doświadczenie, kolejne kompetencje albo nowy budżet na wynagrodzenia mogą sprawić, że za kilka miesięcy podobne negocjacje zakończą się sukcesem. Jeśli nie, będzie to wyraźny sygnał do rozważenia zmiany pracy.

Jak umotywować podanie o podwyżkę?

„Czy pieniądze szczęścia nie dają”, badanie zrealizowane przez Kantar TNS na zlecenie Pracuj.pl, N=1001, wrzesień 2017